You are currently viewing Najważniejsze to przeżyć

Najważniejsze to przeżyć

O powojennej rzeczywistości napisano już tak wiele, że trudno jest znaleźć nową, świeżą perspektywę. Udało się to Ałbenie Grabowskiej na kartach powieści „Najważniejsze to przeżyć”.

Pozornie szczęśliwa rodzina Pataczaków, która najgorsze dni przeżyła na wsi, w tym koszmar powstania, wraca do swojego warszawskiego mieszkania. Określenie „mieszkanie” jest nieco na wyrost, po prostu zajmując resztki tego, co z niego zostało w na w pół zrujnowanej kamienicy. Wraz z rozwojem akcji okazuje się, że nie tylko dom został zdemolowany bombami i pociskami. Tak samo nadwyrężone zostały więzy między poszczególnymi członkami rodziny. Każde z nich nosi głęboko skrywane rany, wywołane przeżyciami wojennymi.

Autorce udało się stworzyć wiarygodne portrety każdego z bohaterów, począwszy od ojca lekarza, który pracując w szpitalu widział bestialstwo hitlerowców, śmierć swoich kolegów pochodzenia żydowskiego. Jego żona zdaje się najmniej dojrzałą osobą w rodzinie. Przed wojną będąc żoną lekarza i pracując jako nauczycielka, cieszyła się prestiżem, a w nowej rzeczywistości kompletnie sobie nie radzi. Nie jest wsparciem dla swoich dwóch córek, Teresy i Mirki. Teresa , egzaltowana pannica, ma żal do ojca, który siłą trzymał ja na wsi, nie pozwalając na czynny udział w powstaniu warszawskim. Trauma tego zrywu, który przeżył jej chłopak sprzed wojny, jest udziałem wielu młodych powstańców. Z kolei ci, którzy nie walczyli, czują się winni, mają kompleksy wynikające ze swojej bierności i jednocześnie czują, że ominęło ich coś istotnego, coś co łączy ocalałą powstańczą młodzież. Najbardziej dojrzałą osobą w tej rodzinie jest najmłodsza trzynastoletnia, Mirka. Mimo, że dziewczynka, jak jej się wydaje, doznała straty, gdyż zaginął jej przyjaciel, Stefan. Mirka jest na tyle przedsiębiorcza, sprytna i obrotna, że praktycznie utrzymuję rodzinę.

Kreśląc powojenne losy rodziny, Grabowska w powieści zasygnalizowała najważniejsze traumy i problemy, z którymi musieli się zmierzyć ocaleli z wojennej zawieruchy warszawiacy. Bezdomne, osierocone dzieci, które ginęły, bawiąc się niewybuchami. Zresztą z powodu osunięć ruin i niewybuchów życie traciły nie tylko dzieci. Koszmar ludzi wracających z obozów koncentracyjnych, szukanie zmarłych wśród gruzowisk. Z drugiej strony widać odradzający się handel na czarnym rynku, którego arkana, czasem boleśnie, poznaje Mirka. Akcje odgruzowywania stolicy, w których ochoczo udział bierze młodzież. Wydawane są pierwsze gazety i to właśnie z jedną z nich zaczyna współpracę matka Teresy i Mirki. Pozornie wszystko zaczyna zmierzać do happy endu, jednak życie, zwłaszcza na gruzach, nie lubi dobrych zakończeń.

0 0 głosy
Article Rating

Monika

krótko i szczerze o wszystkim
Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze