You are currently viewing Akcesoria trójkołowego rowerzysty

Akcesoria trójkołowego rowerzysty

Zaczął się luty, więc do rozpoczęcia kolejnego sezonu rowerowego jest jeszcze trochę czasu. Mój wiśniowo-śmietankowy Lagoon Vermeiren stoi sobie w bezpiecznym miejscu, czekając na rozpoczęcie kolejnego sezonu. A ja tymczasem postaram się przybliżyć Ci sam rower trójkołowy tej marki i pokazać, jak w praktyce wygląda jego użytkowanie oraz jak powinien wyglądać ekwipunek rowerzysty.

Lagoon Vermeiren akcesoria

Rower wydaje się być prostym środkiem przemieszczania się i pewnie taki był u swego zarania. Jednak wraz z rozwojem technologii i przemysłu rowerowego i około rowerowego już nie do końca można, ot tak kupić rower i wsiąść i pojechać.

Przed zakupem roweru trójkołowego musisz sobie odpowiedzieć na kilka pytań.

Pierwsze z nich dotyczy ciebie i twojego funkcjonowania na co dzień. Im bardziej jesteś samodzielny, im pewniej poruszasz się na swoich nogach, nie potrzebując kul, czy balkonika, tym większe prawdopodobieństwo, że zdołasz w miarę szybko ogarnąć jazdę na rowerze. Choć istnieje duże prawdopodobieństwo pewnych perturbacji, o czym pisałam w pierwszym wpisie, więc nie będę się powtarzać.

Wracając do wyposażenia roweru. Zważywszy, że przynajmniej podczas pierwszych jazd, będziesz kurczowo trzymać kierownicę i nie będzie szans, by zluzować uchwyt tak, aby użyć hamulca ręcznego, najlepszym wyjściem będzie tzw. torpedo. Torpedo oznacza, że masz hamulec w pedałach, czyli gdy dasz je do tyłu – hamujesz. I to jedyne udogodnienie, które mam w swoim rowerze.

Lagoon Vermeiren można kupić z dodatkowym wyposażeniem. Można dobrać kształt kierownicy i mieć ją w kwadracie albo wybrać regulowany uchwyt kierownicy.

Dla wielu osób z mózgowym porażeniem dziecięcym problemem mogą być spadające stopy z pedałów. Sama tego doświadczyłam na samym początku mojej rowerowej przygody. Poobijane i posiniaczone piszczele to nic przyjemnego. Mnie udało się przezwyciężyć ten problem, ale dla kogoś, kto ma słabsze nogi, rozwiązaniem będą uchwyty na stopy. Jako dodatkowe wyposażenie jest ich kilka rodzajów, więc na pewno każdy, kto potrzebuje takiego oprzyrządowania, wybierze odpowiedni dla siebie.

Dla kogoś, kto ma problem z prawidłowym uchwyceniem kierownicy w Lagoon Vermeiren, polecane są specjalne uchwyty dłoni, lub uchwyty dłoni i nadgarstka. Sama nie miałam okazji wypróbować tego oprzyrządowania, ale domyślam się, że pomaga ono w prawidłowym chwyceniu za kierownicę, a jednocześnie wspiera dłonie w taki sposób, że nie ześlizgują się z niej. Osoby mające problem z balansem ciałem albo niepotrafiące utrzymać tułowia prosto przydatny będzie stabilizator pleców, miednicy, bądź tzw. neoprenowa kamizelka.

Dla kogoś, kto jak ja, lubi wiedzieć jaki ile kilometrów przejechał, nieodzownym wyposażeniem będzie licznik, który nie tylko zlicza przejechany dystans, ale również pokazuje prędkość, z jaką w danym momencie jedziemy.

Fajnym rozwiązaniem jest też koszyk zawieszony na kierownicy. Ja wkładam do niego butelki z wodą i ewentualnie bluzę, na wypadek zmiany pogody.

Wyposażenie rowerzysty trójkołowca

Dawniej to się po prostu wsiadało na rower i jechało. Teraz tak prosto już nie jest. Przemysł rowerowy i około rowerowy to samonapędzający się gigant. Mimo wszystko nie ma się co nakręcać i jak ze wszystkim najlepiej zachować zdrowy rozsądek.

Zacznę od dołu, czyli od butów.

Muszą być wygodne i koniecznie pełne, trzymające się mocno stopy. Wsiadanie na rower w sandałach lub klapkach, to proszenie się o kłopoty. No, chyba że ktoś lubi mieć poobdzierane stopy. Do jazdy na rowerze zakładam wygodne, pełne buty sportowe.

Nie wyobrażam sobie jazdy na rowerze w sukience lub spódnicy.

Najwygodniejsze są typowe spodenki rowerowe z wkładką żelową, czyli tzw. pampersem.

Dzięki niej tyłek nie boli od siedzenia na siodełku i siedzi się bardziej stabilnie, ponieważ materiał spodenek nie jest śliski. Z doświadczenia wiem, że najlepiej kupić spodenki w sklepie stacjonarnym, po przymierzeniu. Te zamówione przez internet, leżą w szafie, bo okazały się być niedopasowane.

Na wyposażeniu mam spodenki krótkie oraz długie, lekko ocieplane, dzięki czemu mogę jeździć w chłodniejsze dni.

Oczywiście koszulki też są typowo na rower,

ale ja jeżdżę w zwykłych bawełnianych t-shirtach ze zabawnymi rowerowymi hasłami lub grafikami. W chłodniejsze dni zakładam zwyczajną bluzę.

Teraz moje ulubione akcesoria, czyli rękawiczki rowerowe.

Są one zapinane na rzepy i mają specjalną, miękką wyściółkę żelową, dzięki czemu uchwyt kierownicy jest pewniejszy i dłoń się na niej nie ślizga.

Na koniec kask.

W ustawie prawo o ruchu drogowym z 1997 r. nie znajdziesz informacji na temat, czy jadąc na rowerze, trzeba mieć obowiązkowo kask. Jednak z drugiej strony, gdy jedziesz rowerem, powinieneś podjąć wszelkie możliwe działania, mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa sobie i innym. Wyrazem odpowiedzialności jest więc noszenie kasku rowerzysty w ruchu drogowym. Zatem ja kask posiadam i gdy jadę na moim trójkołowcu, znajduje się on na mojej głowie.

Szerokości trójkołowcy!

5 1 głos
Article Rating

Monika

krótko i szczerze o wszystkim
Subskrybuj
Powiadom o
guest

2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Robroy

Niekoniecznie koszulki dedykowane do jazdy rowerem, warto jednak nabyć kilka zwykłych koszulek w jaskrawych kolorach. Im lepiej widać nas na drodze, tym bardziej bezpieczni jesteśmy.