You are currently viewing Zalety jazdy na rowerze trójkołowym

Zalety jazdy na rowerze trójkołowym

Może gdzieś w przelocie zobaczyłeś kogoś, jadącego na rowerze trójkołowym i pomyślałeś: „no, ok. Fajny. Ale po co mi taki rower? Co on mi da? I Czy w ogóle będę umiał na nim jeździć?”

Na to ostatnie pytanie nie odpowiem za Ciebie. Z czym się wiąże jazda na rowerze trójkołowym i jakie możesz napotkać problemy, pisałam w poprzednim wpisie. Dzisiaj chcę się skupić na przyjemności, jakie niesie ze sobą przemieszczanie się na trójkołowcu.

Spełnienie marzeń

Kupno roweru trójkołowego było spełnieniem moich marzeń. A wiadomo, że gdy to, co jest marzeniem, staje się rzeczywistością, pojawia się radość, ekscytacja oraz chęć, natychmiast wsiąść i pojechać w stronę słońca, niekoniecznie zachodzącego.

Osobie, mającej trudności z poruszaniem się i niebędącej w stanie przejść dłuższego, czy nawet średniego odcinka, szybko i sprawnie, rower jest wspaniałą alternatywą. Na rowerze przejadę odcinek o wiele, wiele dłuższy niż mogłabym kiedykolwiek przejść na własnych nogach. Wiem, że to dotyczy również ludzi sprawnych, co dowodzi tylko, że rower jest fajnym środkiem komunikacji, który stosunkowo łatwo opanować. W prosty sposób się nim kieruje, co też daje ogromną frajdę i poczucie sprawczości. Ogromną radochę sprawia mi sama jazda. Górnolotnie napiszę, a co mi tam, że jadąc na rowerze, czuję się wolna.

Ruch to zdrowie

Nie można zapomnieć o korzyściach związanych z ogólną kondycją fizyczną. Ruch to zdrowie, niezależnie czy dotyczy osób pełnosprawnych, czy niepełnosprawnych. W poprzednich wpisach wspominałam o ogromnych trudnościach, które musiałam pokonać podczas pierwszych jazd. Jednak z każdym kolejnym wyjściem na rower było lepiej. Samo pedałowanie doskonale działa na mięśnie nóg. Siedzenie na siodełku wymusza odpowiednią pozycję, która również jest dobra. Nie można zapomnieć o koordynacji ruchowej, jaką trzeba mieć, poruszając się na rowerze. Przy takiej aktywności fizycznej wzmacniają się też mięśnie grzbietu.

Trening propriocepcji

Należy jeszcze wspomnieć o tzw. propriocepcji, czyli zmyśle orientacji ułożenia części własnego ciała. Receptory tego zmysłu ulokowane są w mięśniach, ścięgnach i stawach. Dostarczają mózgowi informacji o tonusie mięśniowym. Dzięki temu zmysłowi mózg wie, jak ułożone są kończyny bez patrzenia na nie. Innymi słowy, propriocepcja jest świadomością położenia i wykonywania czynności przez własne ciało. Dla osoby z mózgowym porażeniem dziecięcym, która po raz pierwszy wsiada na rower, może być to trudne doświadczenie. Na szczęście mózg, przy odpowiedniej ilości treningu, jest w stanie wiele rzeczy sobie przyswoić i się nauczyć. Opanowanie i zapanowanie nad własnym ciałem i jego odruchami może zająć nieco czasu, ale jest to do zrobienia.

Rower trójkołowy może stać się pretekstem do zagajenia rozmowy. W pierwszym sezonie mój Vermeiren był na osiedlu niemałą sensacją. Ludzie przystawali, patrzyli, czasem zagajali rozmowę. Zwłaszcza ludzie starsi byli ciekawi roweru, dopytywali o szczegóły techniczne, cenę itp. Najbardziej zapadają w pamięć, wywołują uśmiech reakcje dzieci, które po raz pierwszy widzą rower tego typu.

Jak widzisz, jazda na rowerze trójkołowym ma mnóstwo zalet, dlatego warto spróbować. No, to jazda!

5 1 głos
Article Rating

Monika

krótko i szczerze o wszystkim
Subskrybuj
Powiadom o
guest

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Robroy

Zamiast w stronę słońca, lepiej w przeciwnym kierunku. Unikniemy wtedy sytuacji, gdy słońce świeci prosto w oczy. 😀