O mnie
Podobno jestem jedną z około 17 milionów osób z mózgowym porażeniem dziecięcym (MPD), żyjących na świecie. Nigdy nie byłam dobra w liczeniu, więc te dane nie mają dla mnie znaczenia :-). Tak samo, nie zastanawiałam się: dlaczego ja? Dlaczego mnie to spotkało? Niech nad tymi kwestiami zastanawiają się naukowcy. Ja po prostu od zawsze staram się żyć normalnie i jak najwięcej czerpać przyjemności.
Akronim MPD twórczo rozwijam:
Nigdy nie postrzegałam siebie przez pryzmat niepełnosprawności. Pewnie źródło takiej, a nie innej mojej postawy jest w sposobie, w jaki mnie wychowano. Oprócz wizyt w przeróżnych przychodniach oraz pobytach w sanatoriach, miałam normalne dzieciństwo, bez chowania mnie pod kloszem.
Od urodzenia byłam intensywnie rehabilitowania, dzięki czemu zaczęłam w wieku trzech lat chodzić. Od dziecka samodzielność była dla mnie bardzo ważna i taka została. Aby utrzymać sprawność, a dzięki niej samodzielność muszę być systematycznie rehabilitowana.